[Nospam-PL.NET] [Nospam-PL.NET]


Twój IP:
54.225.59.14





Piątek, 21 IX 2018

wersja do druku [print]

Spamer dotkliwie ukarany

Jak się okazuje, mimo wszystkich wad prawnej sytuacji spamu w Polsce - można jednak dotkliwie ukarać spamera. W opisywanym poniżej przypadku spamer zapłacił grzywnę ponad 3000 PLN, będzie musiał także zapłacić zaspamowanej firmie odszkodowanie za poniesione koszty. Poniżej informacja, jaką otrzymałem od administratora pewnego serwera pocztowego:


Ten przypadek miał miejsce w Rzeszowie - w firmie będącej Autoryzowanym Przedstawicielem jednej z największych firm telekomunikacyjnych w Polsce.

W lutym 2004r. na nasz serwer przyszła stosunkowo duża ilość poczty adresowanej do około 100 użytkowników serwera. Przesyłki ważyły średnio 7MB - zawierały różnego rodzaju treści, grafikę, itp. Osoba, która wysłała ten spam, czując się zupełnie bezkarnie, złośliwie zablokowała nasz serwer. Oczywiście zanim się zorientowałem było częściowo po wszystkim, bowiem spam został wysłany w godzinach nocnych. Moja reakcja była jednoznaczna, zablokowałem szybko adres nadawcy. Problem okazał się dość poważny, gdyż dużo osób zaczęło pobierać nagle ogromne maile. Usuwanie "awarii" potrwało całą noc, którą spędziłem w firmie. Szczerze mówiąc, byłem tak wściekły na Pana X, że jakbym go dorwał osobiście to...

Następnego dnia, jak emocje opadły, postanowiłem nie odpuścić tego tak po prostu. Zupełnie nie wierząc w jakąkolwiek możliwość ukarania spamera-przestępcy, pozbierałem potencjalne dowody. Były to wydruki poczty, a przede wszystkim kilkunastostronicowy wydruk drobnym druczkiem grep'u z logów mojego MTA !

Wszystkie zebrane dokumenty zaniosłem do Prokuratury w Rzeszowie. Moje szanse zapowiadały się niewielkie; niestety w Polsce brakuje szeregu różnych przepisów regulujących funkcjonowanie Internetu. Nie oznacza to jednak brak jakichkolwiek paragrafów. Istnieją bowiem przepisy Kodeksu Karnego, które wyraźnie mówią o "utrudnianiu pracy firm" na drodze blokowania informacji, dostępu do informacji, itd. (szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie brzmienia tego paragrafu, musicie spytać prawnika; tych paragrafów jest zaledwie kilka).

Młody prokurator(!), do którego mnie skierowano, można powiedzieć, że rozumiejąc problem, pomógł uporządkować wszystkie dowody, przesłuchał mnie, przyjął zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Zwrócił się również formalnie do providera spamera, o potwierdzenie sprawdzonych przeze mnie informacji dot. osoby wysyłającej spam. Generalnie mówiąc, wszystko poszło sprawnie. Sprawa "ucichła" na jakieś kilka miesięcy, do momentu otrzymania wezwania na Policję w opisywanej przeze mnie sprawie. Przesłuchano mnie ponownie, w zasadzie nic nowego tutaj nie wniosłem, wszystko było w materiale dowodowym złożonym w Prokuraturze.

Minęło około pół roku od mojej interwencji jak dostałem wezwanie do Sądu. Skończyło się tym, że osoba usiłująca spamować nasz serwer pocztowy w lutym br. została skazana wyrokiem Sądu Rejonowego w Rzeszowie (X Wydział Grodzki) oraz otrzymała grzywnę w wysokości ponad 3000 zł.

Pan X był bardzo zdziwiony zaistniałą sytuacją. Nie dość, że był przesłuchiwany kilkakrotnie, to jeszcze musiał przyjechać do Sądu jakieś 400 km na rozprawę, na której praktycznie nie odezwał się słowem. Próbę wciskania kitu, że ma wirusa itd., Sędzia szybko wytłumaczył, że jeśli ma wątpliwości to może powołać biegłego, co zdecydowanie podnosi koszty postępowania, itd. Ogólnie mówiąc całość trwała około 30 minut. Szybka piłka i po wszystkim. Oprócz grzywny ma jeszcze zapłacić kasę dla mojej firmy jako odszkodowanie wg naszych szacunków. I tu właśnie jest temat na ile oszacować straty. W każdym bądź razie przybliżyliśmy koszty tego typu awarii, którą i Sąd i spamer zaakceptował, bo musiał!

Tak więc, mimo faktu iż nie wierzyłem praktycznie w nasz wymiar sprawiedliwości, udało się ukarać durnego cwaniaczka, których w sieci jest coraz więcej. Zachęcam was - próbujcie tropić spamerów, logujcie każdy ruch, zgłoszenie do prokuratury nic nie kosztuje - tylko was czas. Czasem nie chodzi o kasę, o czas, a satysfakcja GWARANTOWANA !!!!

Mirek J.[1.]

Jak widać - można!


[1.]Pełne dane autora relacji, nazwa firmy i adres serwera pocztowego znane redakcji Nospam-pl.NET.

                                                                                                                                 

Data ostatniej modyfikacji: 03 XI 2004

wersja do druku [print]

--REKLAMA-- --REKLAMA--

 

-

Przysięga głazu rzecznego

"W żadnych okolicznościach i pod żadnym pozorem nie kupię niczego, co zostało mi zaoferowane w formie niezamawianej przesyłki elektronicznej. Nigdy też nie będę forwardował do dużej liczby odbiorców listów łańcuszkowych, petycji, masowych przesyłek czy ostrzeżeń o wirusach. Niech powstrzymanie się od tego będzie moim wkładem dla przetrwania społeczności internetowej."

The Boulder Pledge

"Under no circumstances will I ever purchase anything offered to me as the result of an unsolicited e-mail message. Nor will I forward chain letters, petitions, mass mailings, or virus warnings to large numbers of others. This is my contribution to the survival of the online community."

Roger Ebert, 1996

-
 
[Lynx Friendly] [Valid CSS!] [Valid HTML 4.0!] [W3C-WAI WCAG 1.0 Level A] [Vim The Editor]
 
X X

Copyright by Łukasz Kozicki © 2002-2003
witryna hostowana przez home.pl
Privacy Policy