Reklamy wysyłane mailem to kradzież
Nie będę sam tłumaczył, dlaczego reklamy wysyłane mailem są złe -
powinno wystarczyć wytłumaczenie, jakie kiedyś w dyskusji w grupie
pl.news.mordplik udzielił mój brat, Bronek,
który jest administratorem sewrera w dużej polskiej firmie (nie mającej nic
wspólnego z prywatnym adresem, z którego został wysłany ten post):
From: "Bronek Kozicki" <b***@***.pl>
Newsgroups: pl.news.mordplik
Subject: Re: DZIWNE!
Date: Tue, 21 May 2002 12:10:29 +0200
Message-ID: <acd6em$ohk$1@aquarius.webcorp.pl>
"RB" <iemand@pandora.be> wrote:
> Nudzicie sie? Zajmijcie sie swoja praca, to jest dobre na ZLOSC. :-)))
wiesz co Ci powiem, ludku ? Moja praca polega na dogladaniu, zeby serwery
pocztowe mojego pracodawcy dzialaly dobrze. W tym, zeby klienci mojego
pracodawcy nie otrzymywali niechcianej poczty za której odebranie musza
placic (impulsy), a pasmo za które mój pracodawca placi grube dudki - nie
bylo zapychane. Przez takich cwaniaków, którz "zarabiaja" pieniadze
rozsylajac reklamy. Oczywiscie, bardziej precyzyjnie byloby napisac "kradna
pieniadze", a nie "zarabiaja", poniewaz nie po to moja firma kupila gruba
rure, zeby komus za darmo przesylac reklamy. Jezeli wiec chcesz bronic tych,
co wysylaja reklamy na cudzy koszt, to wiedz ze bronisz zlodziei.
Zdaje sie, ze wpadles juz na to, iz mam mase ciekawszych i bardziej
dochodowych zajac, niz blokowanie spamu na serwerach pocztowych. Wcale nie
sprawia mi przyjemnosci to, ze jakiegos palanta musze czasem zablokowac; nie
mówiac o tym, ze w tym czasie nie moge wykonywac innych rzeczy, które
moglyby równiez podniesc przychody mojego pracodawcy - i moje wlasne.
Niestety, jezeli nie bede sie tym zajmowac, to pasmo i serwery pocztowe - za
które nie Ty placisz - byloby wykorzystywane przez pasozytów i zlodziei,
których bronisz.
Bez pozdrowien
B.
"Junk Post"
Zróbmy teraz eksperyment myślowy. Załóżmy, że wśród osób zajmujących się reklamą,
nabrała popularności praktyka, którą nazwę umownie "junk post". Polega ona
na przesyłaniu pocztą materiałów reklamowych na koszt odbiorcy - nadawca ponosi
tylko koszty koperty, sznurka itp. Są to zarówno zwykłe listy, jaki i większe
koperty z obszernymi materiałami reklamowymi, ale również całkiem pokaźne paczki
zawierające próbki reklamowanych towarów. Załóżmy dalej, że ponieważ to nie
nadawca ponosi koszty przesyłki, często zamiast wysyłać foldery (których wydrukowanie
przecież kosztowałoby, i to niemało), "specjaliści od marketingu" przesyłają po
prostu próbki towarów - np. elegancką paczuszkę cegieł klinkierowych, ważącą 20 kg.
Zastanówmy się teraz, czy jakiś szef firmy zgodziłby się na przyjmowanie takich
przesyłek nie wiedząc, czy dana koperta zawiera propozycję "earn money doing nothing",
broszurę producenta glebogryzarek, czy może propozycję reklamowania się na billboardach
w Zambii ? Czy może pozwoliłby sekretarce przyjmować wszystkie przesyłki, czy tylko
do 20 dkg albo do 1 kg ? Wszakże koszt przesyłki zależy od wagi.
Oczywiście, gdy odbiorca nie chce zapłacić za przesyłkę, koszty jej doręczenia
spadałyby w takich okolicznościach na Pocztę. Poczta zatem broni się przed
wykonywaniem usług za darmo.
Przyjmijmy więc dodatkowo, że Poczta nie przyjmuje do wiadomości, że ktoś nie chce
niektórych przesyłek i żąda opłaty za wszystkie - bo inaczej w ogóle przestanie
doręczać pocztę do określonego odbiorcy. Nie można też umówić się co do przekazywania
tylko określonych rodzajów przesyłek, ponieważ Poczta oświadcza, że nie będzie
cenzurować poczty, jej zadaniem jest jedynie doręczanie. A ponieważ jest to świetne
źródło dochodu, specjalnie podnosi taryfę za usługi doręczycielskie (och, jakże mi
to przypomina praktyki TP S.A. ...).
Jak Ci się podoba taka wizja ? Czy widzisz jakieś istotne różnice między spamem
a "junk post" ?
Powyższy tekst powstał na bazie mojego postu do grupy
pl.internet.polip z 18 maja 1999.
Przypisy:
Przydatne adresy
|