[Nospam-PL.NET] [Nospam-PL.NET]


Twój IP:
54.82.209.152





Sobota, 20 XII 2014

wersja do druku [print]

Reklamy wysyłane mailem to kradzież

Nie będę sam tłumaczył, dlaczego reklamy wysyłane mailem są złe - powinno wystarczyć wytłumaczenie, jakie kiedyś w dyskusji w grupie pl.news.mordplik udzielił mój brat, Bronek, który jest administratorem sewrera w dużej polskiej firmie (nie mającej nic wspólnego z prywatnym adresem, z którego został wysłany ten post):


From: "Bronek Kozicki" <b***@***.pl>
Newsgroups: pl.news.mordplik
Subject: Re: DZIWNE!
Date: Tue, 21 May 2002 12:10:29 +0200
Message-ID: <acd6em$ohk$1@aquarius.webcorp.pl>


"RB" <iemand@pandora.be> wrote:
> Nudzicie sie? Zajmijcie sie swoja praca, to jest dobre na ZLOSC. :-)))

wiesz co Ci powiem, ludku ? Moja praca polega na dogladaniu, zeby serwery pocztowe mojego pracodawcy dzialaly dobrze. W tym, zeby klienci mojego pracodawcy nie otrzymywali niechcianej poczty za której odebranie musza placic (impulsy), a pasmo za które mój pracodawca placi grube dudki - nie bylo zapychane. Przez takich cwaniaków, którz "zarabiaja" pieniadze rozsylajac reklamy. Oczywiscie, bardziej precyzyjnie byloby napisac "kradna pieniadze", a nie "zarabiaja", poniewaz nie po to moja firma kupila gruba rure, zeby komus za darmo przesylac reklamy. Jezeli wiec chcesz bronic tych, co wysylaja reklamy na cudzy koszt, to wiedz ze bronisz zlodziei. Zdaje sie, ze wpadles juz na to, iz mam mase ciekawszych i bardziej dochodowych zajac, niz blokowanie spamu na serwerach pocztowych. Wcale nie sprawia mi przyjemnosci to, ze jakiegos palanta musze czasem zablokowac; nie mówiac o tym, ze w tym czasie nie moge wykonywac innych rzeczy, które moglyby równiez podniesc przychody mojego pracodawcy - i moje wlasne. Niestety, jezeli nie bede sie tym zajmowac, to pasmo i serwery pocztowe - za które nie Ty placisz - byloby wykorzystywane przez pasozytów i zlodziei, których bronisz.

Bez pozdrowien


B.

"Junk Post"

Zróbmy teraz eksperyment myślowy. Załóżmy, że wśród osób zajmujących się reklamą, nabrała popularności praktyka, którą nazwę umownie "junk post". Polega ona na przesyłaniu pocztą materiałów reklamowych na koszt odbiorcy - nadawca ponosi tylko koszty koperty, sznurka itp. Są to zarówno zwykłe listy, jaki i większe koperty z obszernymi materiałami reklamowymi, ale również całkiem pokaźne paczki zawierające próbki reklamowanych towarów. Załóżmy dalej, że ponieważ to nie nadawca ponosi koszty przesyłki, często zamiast wysyłać foldery (których wydrukowanie przecież kosztowałoby, i to niemało), "specjaliści od marketingu" przesyłają po prostu próbki towarów - np. elegancką paczuszkę cegieł klinkierowych, ważącą 20 kg.

Zastanówmy się teraz, czy jakiś szef firmy zgodziłby się na przyjmowanie takich przesyłek nie wiedząc, czy dana koperta zawiera propozycję "earn money doing nothing", broszurę producenta glebogryzarek, czy może propozycję reklamowania się na billboardach w Zambii ? Czy może pozwoliłby sekretarce przyjmować wszystkie przesyłki, czy tylko do 20 dkg albo do 1 kg ? Wszakże koszt przesyłki zależy od wagi.

Oczywiście, gdy odbiorca nie chce zapłacić za przesyłkę, koszty jej doręczenia spadałyby w takich okolicznościach na Pocztę. Poczta zatem broni się przed wykonywaniem usług za darmo.

Przyjmijmy więc dodatkowo, że Poczta nie przyjmuje do wiadomości, że ktoś nie chce niektórych przesyłek i żąda opłaty za wszystkie - bo inaczej w ogóle przestanie doręczać pocztę do określonego odbiorcy. Nie można też umówić się co do przekazywania tylko określonych rodzajów przesyłek, ponieważ Poczta oświadcza, że nie będzie cenzurować poczty, jej zadaniem jest jedynie doręczanie. A ponieważ jest to świetne źródło dochodu, specjalnie podnosi taryfę za usługi doręczycielskie (och, jakże mi to przypomina praktyki TP S.A. ...).

Jak Ci się podoba taka wizja ? Czy widzisz jakieś istotne różnice między spamem a "junk post" ?

Powyższy tekst powstał na bazie mojego postu do grupy pl.internet.polip z 18 maja 1999.


Przypisy:

Przydatne adresy

                                                                                                                                 

Data ostatniej modyfikacji: 22 XII 2003

wersja do druku [print]

--REKLAMA-- --REKLAMA--

 

-

Przysięga głazu rzecznego

"W żadnych okolicznościach i pod żadnym pozorem nie kupię niczego, co zostało mi zaoferowane w formie niezamawianej przesyłki elektronicznej. Nigdy też nie będę forwardował do dużej liczby odbiorców listów łańcuszkowych, petycji, masowych przesyłek czy ostrzeżeń o wirusach. Niech powstrzymanie się od tego będzie moim wkładem dla przetrwania społeczności internetowej."

The Boulder Pledge

"Under no circumstances will I ever purchase anything offered to me as the result of an unsolicited e-mail message. Nor will I forward chain letters, petitions, mass mailings, or virus warnings to large numbers of others. This is my contribution to the survival of the online community."

Roger Ebert, 1996

-
 
[Lynx Friendly] [Valid CSS!] [Valid HTML 4.0!] [W3C-WAI WCAG 1.0 Level A] [Vim The Editor]
 
X X

Copyright by Łukasz Kozicki © 2002-2003
witryna hostowana przez home.pl
Privacy Policy