| |
Autorka: Immona. Data publikacji: 14.III.2005r.
Niektórym może być trudno zrozumieć, dlaczego wysłanie reklamy na czyjś adres e-mail potrafi wzbudzić taką złość i tak radykalne działania, jak to się zdarza.
Nawiązywanie kontaktów handlowych, a zwłaszcza sprzedawanie, to gra, w której istnieją pewne zasady. W czasach, kiedy trzeba zabiegać o klienta, od zabiegającego wymaga się zainwestowania w kontakt i okazania szacunku, podobnie jak przy kontakcie kandydata do pracy z pracodawcą.
Wysłanie papierowej oferty, telefon handlowy do firmy - te formy spełniają warunki gry, ponieważ:
Uwaga: zgoda na otrzymywanie reklam musi być udzielona, zanim cokolwiek wyślesz. Wysyłanie maila z zapytaniem o zgodę też jest spamem.
Ludzie są negatywnie nastawieni do reklam, które wciskają się w ich osobistą przestrzeń w sposób nachalny. Na pewno nie raz wyłączyłeś otwierające się nowe okienko przeglądarki z reklamą, podczas bloku reklamowego w TV poszedłeś sobie zrobić kawę, a ulotki z Twojej wycieraczki trafiały prosto do kosza. Skrzynka e-mail jest traktowana jako bardzo osobista przestrzeń przez tych, którzy używają jej do prywatnych korespondencji. Jeden list z reklamą nie byłby może trudny do skasowania, ale gdy rozsyła je więcej firm, może być trudno znaleźć ważny, oczekiwany list wśród tego wszystkiego. Do tego, przy masowej wysyłce "jak leci", większość ofert jest nie trafiona i otrzymują je osoby, które absolutnie nie są zainteresowane produktem, co zwiększa ich frustrację.
Gdyby druk ulotek i ich roznoszenie były darmowe, wyobrażasz sobie, co by się działo? Przed drzwiami każdego z nas piętrzyłyby się stosy ulotek i naprawdę trudno byłoby to wszystko posprzątać. Spam jest śmieceniem. Jeden upuszczony na ulicy papierek to nie tragedia, ale gdyby zrobił to każdy...
Właśnie dlatego spam jest tak denerwujący dla odbiorców: ktoś im zaśmieca bez ich zgody ich otoczenie, informacjami, które nie mają dla nich wartości.
Reakcja odbiorcy przesyłki i jego problemy są mniejsze niż problemy administratorów serwerów i wszystkich użytkowników Sieci. Niektórym się wydaje, że wysłany e-mail w cudowny sposób teleportuje się w miejsce przeznaczenia. Tak nie jest. Każda elektroniczna przesyłka "leci" przez łącze, które nie ma nieskończonej pojemności. List rozesłany do mnóstwa osób na raz to wielka przesyłka, która "zapycha" takie łącze, spowalniając Sieć i utrudniając ruch potrzebnym, sensownym informacjom.
Nie spamowanie to kwestia kultury. Co byś pomyślał o firmie, która celowo zaśmieca miejsca prywatne i publiczne? To, że nie wszyscy jeszcze rozumieją analogię między spamem a śmieceniem, wynika z niskiej świadomości tego, jak działa Internet i ruch w nim. Na szczęście ta świadomość rośnie, również wśród klientów. Bardziej zaawansowane cywilizacyjnie państwa mają w swoim ustawodawstwie surowe kary za spam. W Polsce kary nie są jeszcze wysokie, ale warto reklamować się z kulturą ze względu na opinię publiczną, która w czasach świadomych konsumentów ma wielkie znaczenie dla powodzenia firmy.
Istnieją prawne sankcje dotyczące spamu, ale bardziej bolesne może być dla Ciebie:
To jest częste pytanie zadawane przez tych, którym tłumaczy się niekulturalność spamu. Zawsze mnie kusi mało przyjemna odpowiedź: nie jest prawem człowieka i obywatela prawo do bezpłatnej reklamy. Reklama, jako dobro luksusowe, jest dla tych, których na nią stać i zakładając firmę trzeba rozważyć realistycznie, czy ma się odpowiednie środki na wszystko, co potrzebne, żeby wystartować.
Oczywiście są możliwości skutecznej reklamy mailowej bez inwestowania pieniężnych środków. Nie obejdzie się jednak bez zainwestowania w zamian swojego czasu, poświęconego na zbudowanie własnej bazy adresów osób, które dobrowolnie udostępniły Ci swój adres.
|
Piątek, 10.IX.2010 |
Copyright
by Łukasz Kozicki © 2002-2003 |