[Nospam-PL.NET] [Nospam-PL.NET]


Twój IP:
54.225.59.14





Piątek, 21 IX 2018

wersja do druku [print]

Witaj w killfile, Polsko

Data pierwszej publikacji: 21.XI.2003


Dla niezorientowanych: "killfile" to nazwa pliku, w którym przechowywane są adresy osób lub ich grup, od których nie chcemy otrzymywać poczty lub czytać ich artykułów w usenecie[pl].

Obserwatorzy wypowiedzi przeciwników spamu w "Mekce antyspamerów", jaką można chyba nazwać grupę dyskusyjną n.a.n-a.e.[en] zauważyli zapewne nasilające się od pewnego czasu niepokojące zjawisko. Wydaje się mianowicie, że coraz bardziej psuje się opinia na temat Polski[en]wśród użytkowników Internetu na świecie, a w każdym razie w środowisku antyspamowym. Szczególnie pogorszenie sytuacji nastąpiło w VIII.2003, po wyjawieniu[en] przez nowozelandzkiego spamera, że swoje witryny hostuje u "ignorujących skargi prowiderów w Polsce i Pakistanie". Drugim w tym roku ciosem w reputację Polski był opublikowany w IX.2003 artykuł w WiredNews[en] prezentujący pewne nielegalne polskie przedsięwzięcie: oferta ochrony stron internetowych używanych przez spamerów przed narzędziami do tropienia źródeł spamu, z wykorzystaniem sieci około 0.5 mln komputerów, nad którymi zdalnie przejęto kontrolę. Nie był to jednak początek kłopotów.

Nic nowego...

Polskę oskarżano już dawno o to, że jest zamieszkiwana przez spamerów[en], o wieloletnie braki w kontoli ilości spamu[en]. Długotrwałe ignorowanie tego typu ostrzeżeń doprowadziło już kilka państw[en], zwłaszcza Dalekiego Wschodu, do daleko posuniętej alienacji: poczta z tych krajów jest niemal powszechinie blokowana. Najgorsza kara spotkała Kostarykę - Republika Kostaryki stała się[en]praktycznie intranetem[pl], cały świat blokuje komunikację do tego państwa, a powodem blokady jest odmowa ze strony państwowych kostarykańskich firm internetowych zapanowania nad hostującymi się u nich spamerami.

Suresh Ramasubramanian, szef India CAUCE[en], w wywiadzie z VI.2003 wymienia Polskę[en] w grupie 16 państw, w których znajduje się 90% ze wszystkich światowych O/R[nospam-pl.net]. Niestety, znaczny udział ma w tym TP S.A., której adresy są coraz powszechniej blokowane[en] ze względu na jednoznaczną opinię[en] o firmie... TPNet jest już jednym tchem[en]wymieniana z Chinanet-em i Kornet-em jako najbardziej pro-spamerscy providerzy na świecie (zapewne pomaga w tym 14 listingów TPNetu[en] w SpamHaus[en]). Aż chciałoby się powiedzieć "dziękujemy ci[nospam-pl.net], Telekompromitacjo Polska S.A". Na obronę TPNetu trzeba dodać, że firma właśnie wprowadza dość restrykcyjne regulaminy antyspamowe, ale to niestety za mało, by dało jakikolwiek skutek: po pierwsze - te regulaminy muszą okazac się faktycznym "biczem na spamerów", a po drugie - użytkownicy Internetu na świecie muszą to zauważyć.

Już prawie na koniec dodam, że właśnie dowiedziałem się, iż JAMMC[en]- jeden z bardziej restrykcyjnych RBLi - w instrukcji usuwania wpisów ze swojej bazy antyspamowej wymieniając kilka krajów, a między nimi Polskę, informuje, że "jeśli Twój serwer jest zlokalizowany w jednym z tych krajów, to i tak nie zostanie skreślony z listy". Całe szczęsie, że na razie nie znaleźlismy się na niedawno wznowionej przez SpamHaus[en]liście "10 najbardziej spamerskich krajów" (w XI.2003 na liście tej znalazły się USA, Chiny, Brazylia, Korea Płdn., Argentyna, Kanada, Włochy, Rosja, Tajwan i Japonia).

Co robić?

Co możemy zrobić, by poprawić nieco nasza sytuację? Nie wiem. Może włączyć się czynnie w funkcjonowanie grupy n.a.n-a.e.[en]? To oczywiście mało - nie wystarczy tam "być" i "odzywać się" - trzeba również odzywać sę na temat i z sensem, a na potwierdzenie słów ukazywać konkretne działania - jeśli nie własne, a to byłoby najlepsze - to choćby wskazywać na nasze lokalne sukcesy w zwalczaniu spamu oraz pomagac w walce ze spamem innym uczestnikom grupy. Może to coś da. Może, za wiele miesięcy.

                                                                                                                                 

Data ostatniej modyfikacji: 21 XII 2003

wersja do druku [print]

--REKLAMA-- --REKLAMA--

 

-

Przysięga głazu rzecznego

"W żadnych okolicznościach i pod żadnym pozorem nie kupię niczego, co zostało mi zaoferowane w formie niezamawianej przesyłki elektronicznej. Nigdy też nie będę forwardował do dużej liczby odbiorców listów łańcuszkowych, petycji, masowych przesyłek czy ostrzeżeń o wirusach. Niech powstrzymanie się od tego będzie moim wkładem dla przetrwania społeczności internetowej."

The Boulder Pledge

"Under no circumstances will I ever purchase anything offered to me as the result of an unsolicited e-mail message. Nor will I forward chain letters, petitions, mass mailings, or virus warnings to large numbers of others. This is my contribution to the survival of the online community."

Roger Ebert, 1996

-
 
[Lynx Friendly] [Valid CSS!] [Valid HTML 4.0!] [W3C-WAI WCAG 1.0 Level A] [Vim The Editor]
 
X X

Copyright by Łukasz Kozicki © 2002-2003
witryna hostowana przez home.pl
Privacy Policy