[Nospam-PL.NET] [Nospam-PL.NET]


Twój IP:
23.22.240.119





Środa, 24 I 2018

wersja do druku [print]

Sprostowanie redakcji signs.pl

W związku z publikacją artykułu "Polemika z BiznesNetem"[nospam-pl.net], redakcja Nospam-pl.NET otrzymała od redakcji wymienionej w artykule witryny signs.pl sprostowanie, które zamieszczam poniżej:


Sprostowanie redakcji signs.pl do artykułu "Polemika z BiznesNetem"
Autor: Łukasz Łukasiewicz

Redakcja serwisu signs.pl ze zdumieniem odnotowuje fakt, iż została wymieniona wśród adresatów opublikowanej w nospam-pl.net "Polemiki z BiznesNetem". Polemika dotyczy artykułu omawiającego konflikt środowiska reprezentowanego przez Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego (SMB) z administratorami projektu PolSpam. Kierując odpowiedź na przedstawione w nim tezy pod adresem signs.pl autor dokonał w naszej ocenie manipulacji sugerując, że signs.pl jest stroną w owym sporze i że tezy te podziela.

Signs.pl dysponuje własną opinią na temat niektórych aspektów działalności PolSpamu. Jest ona ogólnie dostępna w naszym serwisie i jeśli autor pragnie się do niej ustosunkować, zapraszamy go na nasze strony. Nie widzimy powodu, aby inspiracji do polemiki z nami poszukiwać w BiznesNet. Rozumiemy, że sformułowanie argumentów wobec stanowiska signs.pl wymaga dodatkowej pracy, jednak wysiłek ten wydaje nam się niezbędny dla uniknięcia zarzutu nierzetelności.

Cenimy rzeczową dyskusję i krytykę, wierząc w szczególną rolę, jaką powinny one odgrywać w ochronie nieformalnych inicjatyw antyspamowych przed wypaczaniem idei, której służą. Aby dyskusja miała sens, trzeba jednak wiedzieć, o czym się rozmawia. Ubolewamy, że autor wolał zachować dla siebie wiedzę o źródłach swych ocen i odmówił czytelnikom prawa do wyrobienia sobie własnego zdania.

Redakcja signs.pl oraz wielu kolegów tworzących wspólnie nasz serwis podzielają poczucie niedosytu tych czytelników artykułu, którym zabrakło informacji o powodach objęcia nas zarzutami o "złym funkcjonowaniu (firmy), a nawet braku łączności poziomej, a w pewnych sytuacjach także pionowej". Żałujemy, że autor nie wskazał kryteriów kwalifikujących nas do grona "marketoidów charakteryzujących się brakiem norm moralnych". Zaniepokojeni doniesieniami autora o braku aż dwóch rodzajów łączności w naszej firmie, chcielibyśmy dowiedzieć się czegoś więcej na temat znanych mu przypadków "nie szanowania żadnych ustalonych praw, prywatności innych i to zarówno w internecie, jak i poza nim". Lakoniczna wzmianka na temat "natarczywego zwalczania" przez signs.pl wszelkich ruchów antyspamowych, a zwłaszcza sugestie mające świadczyć, że zajmujemy się spamowaniem, zasługują naszym zdaniem na szersze rozwinięcie i wsparcie dowodami. Czy nieznany nam z nazwiska i posługujący się pseudonimem "Grendel" autor, który udziela nam publicznie porad jak zerwać z tym procederem, zechce nam to ułatwić ujawniając jakieś konkretne przykłady?

Nie chcemy wyręczać autora, który powinien samodzielnie wytłumaczyć się przed czytelnikami ze swych oskarżeń. Możemy jedynie podzielić się wrażeniem, że mają one źródło w uczuciu złości, jakie wywołały u autora nasze krytyczne wypowiedzi pod adresem PolSpamu. Dotyczyły one postępowania prowadzonego w związku z wykryciem "dziury" w naszym systemie subskrypcji i są wyrazem niezgody na praktyki podważające według nas wiarygodność tego projektu. Nie mają one związku z argumentami i wystąpieniem SMB ani z artykułem w BiznesNet, zaś ich publiczne przedstawienie i próba zainicjowania wokół nich dyskusji nie wyczerpują żadnej ze znanych nam definicji spamowania i nie upoważniają do formułowania oskarżeń o spamowanie. Gdyby nie fakt, że autor myli pojęcia "dyskusja" oraz "natarczywe zwalczanie", o czym przekonaliśmy się boleśnie na własnej skórze, próbując niegdyś zaprezentować nasze argumenty w jego obecności, być może dziś nie trzeba by mu było tego tłumaczyć.

Złość nie jest wiarygodnym przewodnikiem. Od naszego wystąpienia upłynęło już kilka miesięcy - czas wydawałoby się wystarczający, aby miejsce emocji zajął rozsądek, a pomówienia i inwektywy zastąpiła rzeczowa analiza zasygnalizowanych przez nas problemów, bez której PolSpam będzie się naszym zdaniem stale wikłał w niepotrzebne konflikty. Zamiast zmierzyć się z przedstawionymi przez nas argumentami lub zająć się prawdziwymi źródłami zalewu spamem, autor wolał ulepić ze swych żali wobec signs.pl sztuczną kukłę, włożył w jej usta obce nam wypowiedzi i dokonał zemsty, przystępując do wbijania szpilek.

Przyznajemy, że obrzędy te okazały się skuteczne. Oto pod nosem czytelników dokonała się niepostrzeżenie przemiana niewygodnych dla autora ludzi w budzących grozę spamerów. Dzięki tej sztuczce udało się następnie umieścić signs.pl w scenerii konfliktu między SMB i PolSpamem oraz powierzyć nam w tym przedstawieniu przewidzianą dla nas rolę. Chcemy zwrócić autorowi uwagę, że takie nadużywanie "Mocy" stawia go w dwuznacznej sytuacji. Sztuczne produkowanie spamerów pogarsza i tak alarmujące już statystyki. Trudno pogodzić to z ideą walki ze spamem.


Uwagi od autora serwisu Nospam-PL.NET

Witryna signs.pl została wymieniona we wspomnianym artykule w związku ze swoim stanowiskiem, jakie zająła w dyskusji na temat spamu.

Zamieszczam powyższe sprostowanie pomimo tego, że inaczej interpretuję fakty i mam inne wnioski z dyskusji jaka miała miejsce w grupie dyskusyjnej pl.news.mordplik. Jednak każdy może wysnuć własne wnioski na ten temat, przeglądając dyskusje z dni 28.XI.2002 - 3.XII.2002 ( 1-sza cz., 2-ga cz. 3-cia cz., 4-ta cz.), oraz 6-11.XII.2002, i 29.XII.2002-2.I.2003, a także inne dyskusje, w których brał udział przedstawiciel signs.pl. Należałoby również przeczytać atykuły w serwisie signs.pl, będące komentarzami do tych dyskusji i do działań podjętych przez PolSpam: Karzące ramię PolSpamu dosięgło signs.pl, Z frontu walk o ludzką twarz PolSpamu, PolSpam rozdaje odpusty, Kontruderzenie obrońców polspamu.

Zaznaczam jednak, że nigdy nie twierdziłem, jakoby signs.pl popierał lub popiera wysyłanie spamu.

                                                                                                                                 

Data ostatniej modyfikacji: 21 XII 2003

wersja do druku [print]

--REKLAMA-- --REKLAMA--

 

-

Przysięga głazu rzecznego

"W żadnych okolicznościach i pod żadnym pozorem nie kupię niczego, co zostało mi zaoferowane w formie niezamawianej przesyłki elektronicznej. Nigdy też nie będę forwardował do dużej liczby odbiorców listów łańcuszkowych, petycji, masowych przesyłek czy ostrzeżeń o wirusach. Niech powstrzymanie się od tego będzie moim wkładem dla przetrwania społeczności internetowej."

The Boulder Pledge

"Under no circumstances will I ever purchase anything offered to me as the result of an unsolicited e-mail message. Nor will I forward chain letters, petitions, mass mailings, or virus warnings to large numbers of others. This is my contribution to the survival of the online community."

Roger Ebert, 1996

-
 
[Lynx Friendly] [Valid CSS!] [Valid HTML 4.0!] [W3C-WAI WCAG 1.0 Level A] [Vim The Editor]
 
X X

Copyright by Łukasz Kozicki © 2002-2003
witryna hostowana przez home.pl
Privacy Policy