Nigeryjski szwindel albo "przekręt* 419"
Czy chciałbyś dostać w prezencie US$ 12.000.000 (dwanaście milionów dolarów) ?
Chwileczkę, zadałem złe pytanie ;-). Czy dostałeś już od kogoś podającego
się za wysokiego urzędnika jakiegoś afrykańskiego państwa, propozycję dziwacznej i zapewne
nielegalnej operacji finansowej, za udział w której miałbyś otrzymać wielomilionową
gratyfikację ? Chodzi mi o e-mail, mniej więcej tak się zaczynający:
Dear Sir,
STRICTLY CONFIDENTIAL & URGENT.
I am Mr Frank Makalele, a native of Cape Town in South Africa and I am an
Executive Accountant with the South Africa Department of Mining & Natural
Resources. (...)
I have the authority of my partners involved to propose that should you be
willing to assist us in the transaction, your share of the sum will be 30%
of the US$18.5 million, 60% for us and 10% for taxation and miscellaneous
expenses. The business itself is 100% safe, on your part provided you treat
it with utmost secrecy and confidentiality.(...)
Albo może coś takiego ?
Dear Friend,
It is with trust and confidentiality, that I make this urgent and important business
proposal to you. (...)My name is MOO ALEXENDER A former Central Bank of Zimbabwe Worker,
during the last political disturbuce by the government held by Robert Mugabe,I and my other
colleagues worked out over US$20,000,000.00(Twenty million, United States Dollars Only) as
over invoiced and inflated payment.(...)
You will do very well with what we have in mind. Your share of what ever we succeed
in putting into your account will be giving you the 20% of the total sum, while 70%will
be for us and 10% will be mapped out for any expenses incurred by both parties in the
process of the transfer, we require nothing more from you,except your willingness to
assist us. (...)
Lub coś podobnego do tego?:
DEAR SIR
URGENT BUSINESS PROPOSAL
I AM BARRISTER ANDREW AUDU (...) I CURRENTLY HAVE THE SUM OF FIVETY MILLION UNITED STATES
DOLLARS [50,000,000.00] CASH, WHICH I INTEND TO INVEST SPECIFICALLY IN YOUR COUNTRY. (...)
THUS, I SEEK YOUR ASSISTANCE TO TRANSFER THIS MONEY OUT OF THE SECURITY COMPANY IN EUROPE. ON
YOUR CONSENT, I SHALL EXPECT YOU TO CONTACT URGENTLY TO ENABLE US DISCUSS IN DETAILS ABOUT THIS
TRANSACTION. BEARING IN MIND THAT YOUR ASSISTANCE IS NEEDED TO TRANSFER THIS FUND. I PROPOSE A
COMMISSION OF 30 PERCENT OF THE TOTAL SUM TO YOU FOR THE EXPECTED SERVICES AND ASSITANCE.(...)
Oczywiście, taka oferta jest zwykłym oszustwem. Mechanizm tego oszustwa jest bardzo stary,
znacznie starszy od Internetu. Pamiętam, że sam otrzymałem podobną propozycję jeszcze w latach
'70 - oczywiście, w formie zwykłego listu. Niedawno zaś znalazłem zeskanowane kopie tego typu
listów, pochodzące z lat 1904-1911, z tym że nie chodziło w nich o przechowanie na swoim
koncie nielegalnie zdobytych pieniędzy, ale o pośrednictwo w przekazywaniu pieniędzy celem
wykupienia rosyjskiego arystokraty z hiszpańskiego więzienia:
The Serge Solovieff mystery .
Oszustwo w obecnej formie pojawiło się w Internecie pod koniec lat '80. Jedna z jego nazw,
"419" określa numer paragrafu Nigeryjskiego Kodeksu Karnego, dotyczący tego rodzaju wyłudzeń.
Inne nazwy to Nigerian Scam (Nigeryjski szwindel) Advance Fee Fraud
(Oszustwo z kosztami wstępnymi), 419 Fraud (Oszustwo cztery-jeden-dziewięć),
The Nigerian Connection (Nigeryjski łącznik).
Zasada działania oszustów w każdym wypadku pozostaje identyczna: należy ofiarę skusić
niebotycznie wysoką prowizją za udział w niezbyt legalnym przedsięwzięciu (przy czym pozwala to
łatwo tłumaczyć wszelkie machinacje dotyczące przepływu dokumentów), a następnie wyciągać od
ofiary oszustwa stopniowo coraz większe kwoty "na pokrycie kosztów operacji" - na łapówki, koszty
transferu, wyprania pieniędzy, uzyskanie dokumentów umożliwiających transfer. Następnie pojawia
się tysiąc innych komplikacji, a wszystkie bardzo - coraz bardziej - kosztowne. Oczywiście,
o pokrycie wszystkie kosztów proszona jest ofiara oszustwa, bo osoba proponująca całe przedsięwzięcie
"nie ma aktualnie dostępu do zdeponowanych funduszy i potrzebuje pomocy, by ten dostęp uzyskać"
(wiedział jak ukraść te pieniądze, ale nie wie jak je wywieźć z Nigerii :->).
Oszuści liczą na to, że ich ofiara, oczekując gratyfikacji wielkości kilku milionów dolarów,
zgodzi się na wydanie kilku czy kilkudziesięciu tysięcy dolarów celem pokrycia kosztów wstępnych.
Mało tego - oszuści posuwają się nawet do tworzenia fałszywych stron www afrykańskich agend rządowych
lub banków. Przysyłają ofierze nazwę użytkownika i hasło, pozwalając sprawdzić, ze pieniądze już
zostały przelane na utworzone na nazwisko ofiary konto w tym "banku" (i teraz potrzebne są
jedynie pieniądze na pokrycie kosztów zagranicznego transferu...)
I oczywiście - tacy naiwni się znajdują: defraudują pieniądze firm w których pracują, sprzedają
swoje domy czy samochody. Nie otrzymują potem nic w zamian - ich "kontrahenci" rozpływają
się gdzieś w Afryce, a próby dotarcia do nich osobiście mogą się skończyć nawet śmiercią oszukanego
desperata. Oszustwo to aktualnie wyciąga od naiwnych w samych Stanach Zjednoczonych około 1 miliona
dolarów dziennie - i tak już od lat, a zjawisko to coraz bardziej się nasila. Dla Nigerii jest to
trzecia co do wielkości przychodów "gałąź przemysłu" ! W wielu krajach świata obecnie każdy, lub prawie
każdy list z Nigerii, a także listy z Południowej Afryki, Zimbabwe, Angoli, Sierra Leone czy Wybrzeża
Kości Słoniowej, jest uważany za wstęp do wyłudzenia pieniędzy.
Od 1999 w Nigerii działa agenda Amerykańskiego Secret Service, ale mimo, że dokonała ona setek
aresztowań nielegalny biznes "kręci się" coraz mocniej i obejmuje coraz więcej państw świata. Niestety,
okazuje się, że rząd Nigerii nie chce współpracować w zwalczaniu tego procederu - nikt nie został przez
nigeryjski są skazany z § 419 KK, żadna z ofiar nie dostała też odszkodowania.
W tym roku daje się zauważyć lawinowy wręcz wzrost ilości "niezwykle korzystnych ofert współpracy"
kierowanych do odbiorców w Polsce.
Przydatne adresy
Przeczytaj koniecznie
Rządowe strony w Nigerii
Agendy do walki z oszustami
Strony nieformale
Można oszukać oszustów
Opisane przypadki osób skrzywdzonych przez oszustów
Przypisy
[*] Zdecydowałem sie usunąc z tytułu felietonu termin "makumba 419", który
został wymyślony przeze mnie. Nigdzie indziej nie widziałem tego terminu w odniesieniu do "nigeryjskiego" spamu, a został
on tu użyty w sposób zbliżony do wykorzystania tego słowa w dowcipach sprzed około 20 lat, dotyczących I Sekretarza Partii
odwiedzającego Afrykę. Powodem owej zmiany jest fakt, że - jak się okazało - tytuł ten wprowadzał w błąd czytelników
ninejszej strony.
|