[Nospam-PL.NET] [Nospam-PL.NET]


Twój IP:
54.156.37.174





Czwartek, 26 IV 2018

wersja do druku [print]

Spam ma 25 lat

Spam, jedno z najbardziej irytujących zjawisk Internetu, 3.V.2003 "obchodził" 25-lecie swojej egzystencji.

Słowo "spam"

Słowo SPAM to nazwa mielonki ("SPiced HAm luncheon meat") produkwanej przez firmę Hormel Foods[en]. W roku 1987 powstał skecz "Monty Python Viking Scene[en]": Mąż i Żona odwiedzają restaurację, w której wszystkie potrawy zawiarają właśnie dodatek SPAM'u, a na dodatek stołuje się tam grupa wikingów, coraz bardziej natarczywie wychwalających zalety tej potrawy. Hormel Foods przygotowały zresztą własny "disclaimer"[en] wyjaśniający, dlaczego SPAM to nie to samo co spam. Należy się więc chyba zgodzić, że używanie zapisu SPAM (dużymi literami) w stosunku do niechcianej korespondencji jest nieprawidłowe, podkreśla to zresztą definicja słowa "spam" zawarta w RFC 2828[en].

Zanim pojawił się spam internetowy...

"Prekursor" spamu jest starszy od Internetu. pierwszy przypadek masowej wysyłki wiadomości elektronicznych pochodzi mniej-więcej z roku 1971. Za pomocą programu CTSS[en] MAIL Peter Bos przesłał wtedy w sieci akademickiej MIT[en] długą, antywojenną wiadomość do wszystkich użytkowników systemu CTSS. Internet wtedy jeszcze nie istniał, a jego poprzednik ARPAnet, który powstał w 1968 roku, w 1971 składał się z jedynie 23 hostów.

Brad Tepleton[1.] przeprowadził własne badania internetowych archiwów[en] w poszukiwaniu okoliczności przylgnięcia terminu "spam" do niechcianych przesyłek e-mailowych i postów usenetowych. Wynika z tych badań, że około roku 1984 jeden z użytkowników MUD-ów (Multi User Dungeon) napisał skrypt (bot) zasypujący innych użytkowników systemu wygenerowanymi danymi, lub w/g innej wersji potokiem słów "spam" - wzorem wikingów ze skeczu Monty Pytona - tylko po to, by przeszkadzać innym w grze. To sprawiło, że termin spam przylgnął już na stałe do nadmiarowych, niechcianych wiadomości, choć jeszcze nie miał nic wspólnego z pocztą elektroniczną czy usenetem.

Pierwszy spam w ARPAnecie

Pierwszy spam "internetowy" powstał w sieci ARPAnet[en]. Wysłał go 1.V.1978 Einar Stefferud[en], moderator listy MsgGroup - pierwszej listy mailowej w ARPAnecie. Rozesłał on do około 1000 subskrybentów listy żartobliwe zaproszenie na swoje urodziny. Wysyłka uruchomiła serię złośliwych i zabawnych odpowiedzi, które zablokowały twarde dyski na jego serwerze.

Jednak według innych źródeł[en], pierwszym spam napisał 1.V.1978 r. Gary Thuerk, a wysłał go 3 maja. Była to reklama producenta mini-komputerów, firmy Digital Equipment Corp., która zapraszała wszystkich użytkowników ARPAnetu z Zachodniego Wybrzeża USA na "dzień otwarty" - prezentację najnowszych produktów firmy. Kopię tego maila przechowuje[en]Brad Tempelton.

Choć jeszcze nie nazwany spamem, email ów wzbudził bardzo wiele kontrowersji. Nie tylko dlatego, że w tamtym czasie uważano, że wolno wysyłać jedynie niekomercyjne e-maile, ale również dlatego, że był niepoprawnie zbudowany od strony technicznej. Ponadto, w tamtych czasach wysłnie e-miala w tysiacu kopii nie było wcale mało znaczącym obciążeniem sieci. Do DEC posypały się skargi, ostre protesty zostały skierowane również do zarządzającej ARPAnetem Defense Communications Agency. Reakcja ta była na tyle ostra, że jeszcze przez wiele lat nikomu innemu nie przyszło do głowy sięgnięcie do podobnych środków reklamowych.

Pierwsze spamy usenetowe

W lipcu 1985 zostały wysłane 2 posty usenetowe które przez niektórych uważane są za pierwszy komercyjny spam - chodzi o sprzedaż drewnianego zdbionego stołu przez osobę prywatną.

W maju 1988 roku Rob Noha wysłał do wszystkich grup usenetowych do których miał dostęp, prośbę o pomoc finansową "HELP ME!" - było to typowe już w naszych czasach oszustwo ("scam"), ale jeszcze nie zostało nazwane spamem.

W marcu 1993 Richard Depew prowadził eksperymenty, mające doprowadzić do retro-moderacji niektórych grup. Błąd w jego programie spowodował wysłanie do około 200 grup usenetowych wiadomości, za którą potem przepraszał, po raz pierwszy używając terminu spam w stosunku do wiadomości w usenecie. Niektórzy jednak uważają, że poniewaz był to wypadek - nie można nazwać go spamem.

W styczniu 1994 Clarence L. Thomas IV wysłał do każdej grupy usenetowej pierwszy wielki spam: Global Alert for All: Jesus is Coming Soon. Był on tym bardziej denerwujący, że - ponieważ nie był cross-postem - wiele osób widziało go wielokrotnie. Wywołał on szeroką debatę i wiele protestów. Sprawca sam poniósł też przykre konsekwencje.

Niechlubnej pamięci adwokaci z kancelarii Canter & Siegel

I wreszcie w kwietniu 1994, kancelaria adwokacka Canter and Siegel niepomna burzy sprzed kilku miesięcy, wysłała najbardziej chyba znany "wczesny spam" - pierwszą komercyjną reklamę wysłaną do wszystkich grup usenetowych Green Card Lottery - Final One?. Nadawcy tego spamu, pomimo niezwykle ostrej riposty, nie wypierali się winy. Mało tego, byli dumni ze swego pomysłu na reklamę. Tymczasem wszystkie ich adresy e-mailowe, telefony i faxy zostały zasypane wściekłymi ripostami, które doprowadziły też do tego, ze ich provider, Netcom, już w maju wypowiedział im umowę na świadczenie usług internetowych. Później Cantrer & Siegel przeganiani byli od kilku innych providerów, ale nie zmieniło to ich postawy[en]: na prawo i lewo odgrażali się osobom które ich krytykowały procesami, a także opublikowali książkę "How to Make a Fortune on the Information Superhighway" - wychwalającą zalety spamu jako metody marketingowej.



Przydatne adresy


Przypisy

[1.] Brad Tempelton: jeden z weteranów Sieci, dziennikarz, w roku 1979 twórca pierwszej internetowej "gazety", jeden z twórców usenetu, założyciel Electronic Frontier Foundation.

                                                                                                                                 

Data ostatniej modyfikacji: 16 IV 2004

wersja do druku [print]

--REKLAMA-- --REKLAMA--

 

-

Przysięga głazu rzecznego

"W żadnych okolicznościach i pod żadnym pozorem nie kupię niczego, co zostało mi zaoferowane w formie niezamawianej przesyłki elektronicznej. Nigdy też nie będę forwardował do dużej liczby odbiorców listów łańcuszkowych, petycji, masowych przesyłek czy ostrzeżeń o wirusach. Niech powstrzymanie się od tego będzie moim wkładem dla przetrwania społeczności internetowej."

The Boulder Pledge

"Under no circumstances will I ever purchase anything offered to me as the result of an unsolicited e-mail message. Nor will I forward chain letters, petitions, mass mailings, or virus warnings to large numbers of others. This is my contribution to the survival of the online community."

Roger Ebert, 1996

-
 
[Lynx Friendly] [Valid CSS!] [Valid HTML 4.0!] [W3C-WAI WCAG 1.0 Level A] [Vim The Editor]
 
X X

Copyright by Łukasz Kozicki © 2002-2003
witryna hostowana przez home.pl
Privacy Policy